Wspierają nas
Złocieniec 2011
Obóz w Złocieńcu rozpoczął się niemiłą niespodzianką.Okazało się, że nie ma pokoju dla trenera i trenerki.Po długich sprzeczkach z panią recepcjonistką znalazł się dwuosobowy pokój dla trenerów i mogliśmy iść rozpakować z przyczep nasze łódki. Gdy łódki były już gotowe poszliśmy rozpakować nasze rzeczy do pokoju, następnie poszliśmy na obiad, a potem mieliśmy czas wolny. Następnego dnia od razu po śniadaniu zeszliśmy na wodę. Jezioro bardzo mi się podobało, na samym jego środku była bardzo piękna wyspa. Z wszystkich stron otaczały ją tataraki. Było bardzo śmiesznie gdy mój kolega Michał wpłynął w nie i jego siostra Maja popłynęła mu na pomoc. Treningi odbywały się dwa razy na dzień. W jednym dniu trenowaliśmy z innymi klubami, robiliśmy starty a trasą był śledź. Któregoś dnia pojechaliśmy z całą grupą na spływ kajakowy, strasznie się kłóciłyśmy się z Mają bo nie umiałyśmy sterować kajakiem. Obóz kończyły Mistrzostwa NSKO do lat jedenastu . W jednym z wyścigów płynęłam piąta , ale wpływając na metę straciłam pozycję i wylądowałam na dziewiątym miejscu, a ogólnie byłam 31. Kamila Kasprzycka
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?


Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Losowa fotografia